poniedziałek, 30 czerwca 2008

UMARŁ KRÓL, NIECH...

.

No i szczęśliwie (jedni bardziej, inni mniej) doszliśmy do finału mistrzostw. W związku z czym, wypadałoby chyba uskutecznić jakieś małe podsumowanko...

...po pierwsze: Grecja -- chyba nie ja jeden z radością powitałem ich szybkie pożegnanie; chłopaki grali z finezją sworzni wahacza;

...po drugie: Anglia -- której nie było, skutkiem czego trudno Euro 2008 nazwać prawdziwymi mistrzostwami; 

...po trzecie: Polska -- szkoda klawiatury na komentarze; miało być dobrze, a...

...po czwarte: Niemcy -- grali jak NRD, a wygrywali jak RFN; ręce opadały aż do samego finału;

...po piąte: Hiszpania -- wreszcie ktoś dał popalić Niemiaszkom; pokazali, że można i skutecznie i w miarę estetycznie. Wielki plus. Gdyby jeszcze Torres lepiej celował...

Ogólnie - nieźle. Ale ostatnie MŚ duuużo lepsze, chociaż  paru Brazylijczyków się pokazało...

3 komentarze:

Maciek pisze...

Zgadzam się z kolegi opiniami. Zwłaszcza z ostatnim paragrafem. U siebie na blogu też się ustosunkowałem do kwestii ERŁO.

Maciek pisze...

Jeszcze mi się żart przypomniał w kontekście EURO 2008.

- Co robi polski kibic po zwycięstwie reprezentacji Polski nad Niemcami?
- Wyłącza PlayStation.

marcinuz pisze...

:D

Tak sobie pomyślałem, że polski kibic w latach '80 po zwycięstwie nad Niemcami z braku playstation szedł do punktu skupu oddać butelki po denaturacie... ot, postęp cywilizacyjny ;)