Wczorajszego wieczora Banda zainaugurowała nowy sezon. Ugościł nas znowu AniK. Bawiliśmy się na całego, czego dowodem była wizyta Pani Sąsiadki, skarżącej się na dzikie okrzyki.
Zola pokazywała nam alternatywne zastosowania butelki z piwem.
Zamówiliśmy pizzę. Jakimś cudem pani po drugiej stronie telefonu zrozumiała, o co chodzi.
Odbył się konkurs muzyczny. Prowadzący miał bardzo interesujące kapcie.
Niestety, nie wszystkim udało się zachować kulturę osobistą.
Śpiewaliśmy. Ambitne, awangardowe utwory.
Ogólnie mówiąc, piękny wieczór. Padały głębokie sentencje (skrupulatnie spisywane przez Brittabellę). Prawie w ogóle nie rozmawialiśmy o rzyganiu i tym podobnych przygodach. I ustaliliśmy, że kiedyś pojedziemy na imprezę do Rzeszowa (który fajnym miastem jest).
Piosenka na dziś: Gonna See My Friend.
2 komentarze:
Kapciochy prowadzącego mnie zmiażdżyły :)
Laczki miodzio :)
Prześlij komentarz