wtorek, 20 lipca 2010

Chwasty out!

Oj, zarósł blog, zarósł. Pora wyrwać chwasty...
Działo się ostatnio sporo. Mistrzostwa zostały rozegrane, piwo zostało wypite, czipsy zjedzone, a w Bandzie zasiane zostało ziarno hazardu. Miejmy nadzieję, że wykiełkuje i wyrośnie z niego solidne drzewo.
Ja trochę się opierniczam, a trochę zapierniczam. Zależy od dnia. W sobotę i niedzielę obowiązywała wersja pierwsze.

Pod górę droga nieco wyboista...

...ale na jej końcu Gorczana Chata.

A parę minut w górę widoki całkiem-całkiem.

A poranna, niedzielna jajecznica na świeżym powietrzu i z takim widokiem przed oczami sprawia, że nie chce się wracać.
Ech, fajne te Gorce. Widzi się średnio pół turysty na godzinę i można spokojnie walnąć się na zielonej trawce, i pogapić w niebo.

Brak komentarzy: