niedziela, 22 sierpnia 2010

Lewy sierp(ni)owy

Włączyłem sobie radio, co by posłuchać mojej ulubionej audycji sportowej, a tu krótki wywiad z ekspertem od boksu. Sam miód. Dwa krótkie przykłady poniżej.

Szkoła ukraińska jest bardziej prostsza i bardziej mniej skomplikowana.
Co innego cios, co idzie w dwóch kierunkach, ale przeciwnych.


Ech, chyba nie do końca zrozumiałem. Ale humor zdecydowanie mi się poprawił.

5 komentarzy:

Brittabella pisze...

Aaaaaa, po co ja to przeczytałam, po co? Aaaa, muszę czyścic pracowy monitor opluty kawą. Aaaaa, dobre, dobre!

marcinuz pisze...

Kurde, a miałem dać ostrzeżenie, żeby nie czytać przy kawie... ;)

Maciek pisze...

Nie rozumiem, co tu jest śmiesznego. Przecież każdy, kto choć raz w życiu boks europejski widział, wie, że szkoła ukraińska jest w istocie bardziej mniej skomplikowana.

Maciek pisze...

A polska szkoła boksu jest, ma się rozumieć, bardziej więcej skomplikowana.

NRM pisze...

Nie, Polska szkoła boksu jest o wiele mniej bardziej skomplikowana choć implikuje pewne komplikacje wynikające z faktu występowania zasad. W końcu u nas nikt tani skóry nie sprzeda :)

NRM