Co można powiedzieć o języku, w którym "womit" znaczy "czym", a "dziewczyna" jest rodzaju nijakiego? Ano, że należy go jakoś zdać (metoda czterech Z niewykluczona).
Czemu o tym piszę? Bo testem z tego pięknego języka rozpoczynam dzisiaj zaliczeniowo-egzaminowo-obronowy karnawał, który potrwa aż do 28 czerwca. Trzymajcie kciuki za moje ganglia. To będzie ciężki miesiąc.
10 września 2014
11 lat temu
2 komentarze:
Trzymamy. Tylko się ni "zwomituj" na sam koniec :P
Danke. Womitów nie będzie, obiecuję :P
Prześlij komentarz