Właśnie dotarły do mnie dowody rzeczowe wczorajszych hulanek. Oto one:
Powitał nas suto zastawiony stół. Oj, nie byliśmy na to przygotowani, nie byliśmy...
Ale robiliśmy, co mogliśmy. Niektórzy nawet potrzebowali masażu brzucha od nadmiaru kanapek...
Była też słynna sałatka Kubka. I tu pojawiła się zagadka: gdzie są ananasy?
Graliśmy w mafię. Pewne osoby bardzo przejęły się swoją rolą...
Co i rusz następowały chwile zadumy i refleksji.
Kubek w akcji. "Jeśli jeszcze raz mnie zabijecie, to wam coś zrobię!". Zabili mimo wszystko.
Nie wszystkim w domino szło równie dobrze. Pojawiły się łzy.
Niektórzy kolekcjonowali klocki...
...i wyłożyli się zupełnie.
2 komentarze:
'Niektórzy kolekcjonowali klocki...'
Ciekawe, czy klocki w domu też zbierają?
No ja myślę. Niby skąd taka wprawa? ;)
Prześlij komentarz