niedziela, 3 sierpnia 2008

Suplement wizualny

Właśnie dotarły do mnie dowody rzeczowe wczorajszych hulanek. Oto one:

Powitał nas suto zastawiony stół. Oj, nie byliśmy na to przygotowani, nie byliśmy...

Ale robiliśmy, co mogliśmy. Niektórzy nawet potrzebowali masażu brzucha od nadmiaru kanapek...

Była też słynna sałatka Kubka. I tu pojawiła się zagadka: gdzie są ananasy?

Graliśmy w mafię. Pewne osoby bardzo przejęły się swoją rolą...

Co i rusz następowały chwile zadumy i refleksji.

Kubek w akcji. "Jeśli jeszcze raz mnie zabijecie, to wam coś zrobię!". Zabili mimo wszystko.

Nie wszystkim w domino szło równie dobrze. Pojawiły się łzy.

Niektórzy kolekcjonowali klocki...

...i wyłożyli się zupełnie.

2 komentarze:

Maciek pisze...

'Niektórzy kolekcjonowali klocki...'

Ciekawe, czy klocki w domu też zbierają?

marcinuz pisze...

No ja myślę. Niby skąd taka wprawa? ;)