czwartek, 8 stycznia 2009

Dziadzio Mróz

Nawiedził nas Dziadzio Mróz ostatnio. Trochę nas postraszyli kolejną epoką lodowcową (btw. EL3 ma wyjść w tym roku), ale skończyło się na moim termometrze na -12°C. Przetrwalim. Nawet auta nam poodpalały. Jesteśmy twardzi.

Zainaugurowaliśmy nowy rok z Behemotem. Zainaugurowaliśmy z silnym akcentem feministycznym. Na planszy zagościła wojna płci. A że geograficznie ułożyło się to trochę po amerykańsku, mieliśmy piękny konflikt północ-południe. Dziesięć zaciętych rund zakończyło się wiktorią Baratheonów. Drudzy byli Starkowie, a trzeci Greyjoyowie. 

Niezły nabiał zrobił się w naszych skokach narciarskich. Otóż niejaki Adam M. opuścił Turniej Czterech Skoczni, żeby potrenować. Jak się szybko okazało, potrenować poleciał do Finlandii. Potrenować pod okiem niejakiego Hannu L, zwolnionego na wiosnę z posady trenera naszej reprezentacji za słabe wyniki tejże. Obecny trener, Łukasz K., stwierdził, że Adam M. po prostu ufa Hannu L. Komu Adam M. nie ufa, tego Łukasz K. nie wyjawił. Kibice zachodzą w głowę.

5 komentarzy:

Brittabella pisze...

Ian mówił, że jak był teraz na święta w Kanadzie to było -45 stopni, więc u nas są niemalże tropiki.

ginewra pisze...

Z tym przetrwalim nie mów lepiej hop. Jeszcze trochę nam zimy do przetrwania zostało.

marcinuz pisze...

@brittabella: jasne, że tropiki. jutro do pracy idę w bermudach :P

@ginewra: miejmy nadzieję, że ta zima już się wyszalała i 'przetrwalim' jest jak najbardziej na miejscu

Maciek pisze...

W tych wyspach przyjdziesz do pracy?

marcinuz pisze...

Nooo, w Bikini (atolu) bym się nie ośmielił :P