piątek, 2 stycznia 2009

Remanenty

Podsumowanie trza uzupełnić. Rok był długi, więc troszeczkę zostało.

Piłkarsko co prawda świętowali odwieczni rywale, ale grudzień to my, czerwoni, zakończyliśmy na Żelaznym Tronie. Nadzieja na tytuł, pierwszy od niepamiętnych czasów, żyje. Byleby tylko nie zamknęli nam Gerrarda, który ostatnio próbował wcielić się w rolę DJ-a i poróżnił się z gostkiem zwykle tę funkcję pełniącym.

Skokowo Kryształową Kulę wywalczył mój faworyt, Thomas Morgenstern. Morgen dał wszystkim takiego kopa, że emocji w końcówce sezonu nie było. Teraz deczko odpoczywa, ale na mistrzostwa w Libercu powinien znowu być w formie. Nasze nieloty skupiają się na aspektach turystycznych swojego zawodu, pewnie żałując, że zawodów nie ma ani w Paryżu, ani w Londynie (gdzie można by się na przykład w tanie laptopy zaopatrzyć).

Filmowo oryginalny nie będę, bo Mroczny Rycerz zdeklasował konkurencję. Z kina wyszedłem i wstrząśnięty, i zmieszany. W ogóle adaptacje komiksowe miały dobry rok: Hancock, Hellboy 2, Iron Man i Hulk też dały radę. Teraz czekamy na odpryski X-Menów. W kategorii filmów tzw. poważnych namieszał mistrzu Aronofsky (ten od Pi i Requiem dla snu) - The Wrestler robi spore wrażenie. Podobnie jak Appaloosa (bo ja lubię nowe westerny). Woody Allen (bo ja już chyba na zawsze będę fanem Woody'ego) wysmażył bardzo przyzwoity komediodramat Vicky Christina Barcelona (tutaj koncert hiszpańskiej pary Penelope Cruz i Javiera Bardema; partnerujący im Amerykanie wypadają trochę jak nasze drewniaki grywające w serialach typu M jak miłość).

Towarzysko rządziła Banda. I to nie tylko, kiedy udawało nam się zebrać i gdzieś razem wyskoczyć. W pracy Banda też potrafiła zadziałać, na przykład podczas słynnej afery emailowej, oczyszczając atmosferę i sprawiając, że popołudniowo-wieczorne (tudzież sobotnio-poranne) wycieczki na ulicę Kopernika nie kojarzą się wcale z ciężkimi robotami.

Jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę. Trzymajta się!

3 komentarze:

Brittabella pisze...

Uhuhu, szablon Waćpan zmieniłeś, no no no. To tak z okazji nowego roku?

marcinuz pisze...

a tak, tak się niebieskawo poczułem z nowym rokiem :D

Maciek pisze...

Niebieskawo? Praca w policji Ci się szykuje? Czy się na jagody wybierasz?